Chrzanowa w kapeluszu

2am

Zupa chrzanowa – smaczna, zdrowa i zapomniana. Polecam sobie odświeżyć bo naprawdę warto. W wersji, którą prezentuję, przydadzą się kokilki, ale jak nie macie też się coś poradzi.

Składniki na zupę: 3 łyżki oleju/oliwy, jarzyny: duża marchew albo dwie, pietruszka, seler, 3-4 duże ziemniaki, ok 3 łyżki (lub więcej) chrzanu tartego ze słoiczka, liść laurowy, sól, pieprz.

Ja dodaję jeszcze kostkę bulionu warzywnego, którą przyrządzam raz na jakiś czas i zawsze staram się mieć w zamrażalniku: gotuję warzywa: marchew, pietruszka, por, cebula, liść kapusty, kawałek selera – generalnie wszystko to co do rosołu – w jak naj mniejszej ilości wody, następnie warzywa kroję na sałatkę a wywar odlewam do formy na kostki lodu.

Składniki na kapelusz: 1,5 szklanki mąki pszennej lub orkiszowej (można także dać pół na pół białej mąki pszennej i pełnoziarnistej), 3 łyżki oliwy/oleju, 10g drożdży, szczypta soli . Potrzebne będzie jeszcze ok 0,5 szklanki letniej wody.

Warzywa na zupę kroimy w niezbyt małe kostki, czy plastry, przesmażamy krótko na oliwie w rondlu, zalewamy wodą. Przesmażając mieszamy i pilnujemy żeby nam się nie przypaliły bo zupka dostanie goryczy. Gotujemy do miękkości.

Składniki na ciasto mieszamy – może być w mikserze –  do momentu kiedy będzie tworzyło zwartą kulę i odstawało od rąk/naczynia. Zostawiamy pod przykryciem w dość ciepłym miejscu żeby nieco wyrosło.

Zupę doprawiamy, solą, pieprzem, liść laurowy na koniec wyjmujemy i miksujemy wszystko na jednolity krem. Wlewamy do kokilek, zostawiając trochę miejsca od góry. Ciasto, które do tej pory powinno podrosnąć, wykładamy na stolnicę, krótko przerabiamy, formujemy w wałek ok 5 cm średnicy i kroimy go na grube plastry. Każdy plaster rolujemy do kształtu kuli i rozpłaszczamy palcami, jak ciasto na pizzę. Można oczywiście je rozwałkować ale osobiście wolę gniecione, wyrasta potem pięknie nierówno, a niektórzy uważają wałkowanie ciasta typu focaccia na zbrodnię. 🙂

Placki powinny wyjść nieco większe niż średnica kokilek. Nastawiamy piekarnik na 200 stopni i jak się nagrzeje wkładamy naczynia z zupą zaklejone od góry ciastem na jakieś 15 minut. “Kapelusze” powinny być dość cienkie, na brzegach – jak w przypadku pizzy – mogą być grubsze. Uwaga! Dla większości kokilek – 200 stopni to maksymalna temperatura, w jakiej należy ich używać. Jeśli na Twoich jest informacja, że to np. 180 – dostosuj temperaturę. Być może z tego powodu potrzeba będzie kilku minut więcej. Jeśli zostało Nam ciasto albo nie mamy kokilek to same chlebki pieczemy w piekarniku a zupę możemy podać wprost z garnka na talerze. Do takiej zupy bardzo dobrze pasują także gotowane jaja albo odrobina śmietany. Smacznego!

1b3m

fot. agamajer.pl

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go znajomym! 🙂


Możliwość komentowania jest wyłączona.

Facebook