Cywilizacja posunęła się za daleko…

Na współczesnego człowieka działa tyle bodźców w ciągu jednego dnia co na człowieka średniowiecznego w ciągu całego jego życia.

– Tak gdzieś przeczytałam i oczywistym dla mnie jest, że mowa tu o współczesnym człowieku osadzonym w cywilizowanym świecie takim jak ten, który Nas (pewnie wszystkich, którzy mają możliwość przeczytać ten artykuł) otacza. Jestem skłonna w to uwierzyć choć nie mam własnych doświadczeń osadzonych aż w średniowieczu, to jednak te z przed choćby dwudziestu, czy dwudziestu paru lat, w zderzeniu z bieżącym czasem stanowią dla mnie jakąś skalę porównawczą. Co się zmieniło, chyba dla osób co najmniej w moim wieku jest oczywiste: monitoring, media, komunikacja, możliwość wszechobecności oraz wszech-kontroli (za pomocą odpowiednich narzędzi) a także natychmiastowej reakcji. Świat oczekuje od Nas niemalże dwudziestoczterogodzinnej gotowości: szybkości, efektywności, umiejętności radzenia sobie ze stresem, komunikatywności i oczywiście pozostawania “w zasięgu” czyli dyspozycyjności. Czy Nam się żyje od tego lepiej? Mnie chyba nie. A jeśli nie to po co?

Obserwując choćby fanpage na fb, który prowadzę, słuchając ludzi dookoła, mam wrażenie, że nie jestem sama. Kiedyś, dawno temu jako projektant byłam fanką fantastycznych nowoczesnych domów: przestronnych, doskonale wyposażonych i dziś jako osoba opierająca się chyba nieco konsumpcyjnemu trybowi życia, w mojej pracy nadal mam do czynienia z cudownymi elementami, materiałami, rozwiązaniami technologicznymi dla wnętrz i nadal mnie fascynują. Z drugiej strony moja uwagę coraz częściej przykuwają małe domki, chatki w lesie, drewniane proste konstrukcje zaistniałe gdzieś na łonie natury z dala od cywilizacji.

6.3ADD12.3

Dokładnie ten sam trend obserwuję wśród wielu osób. Czy mamy dość cywilizacji? Czy chcemy odetchnąć, uciec. Mnie się to zdarza. Czasem w myślach sama do siebie mówię: nie zauważyłam kiedy życie stało się takie skomplikowane. Każdego tygodnia mam jakieś sprawy do załatwienia, wciąż za czymś gonię, dużo pracuję, czasem mam wrażenie, że gonię własny ogon i bardzo chciałabym się zatrzymać, wyciszyć, odizolować od większości spraw.

eremitstug11_jpg_514363bGramercy-Penthouse-11-1-Kind-Design-665x1000

Nie potrzebuję wiele ale okazuje się, że żeby mieć niewiele, zwłaszcza żyjąc w pojedynkę, trzeba wiele poświęcić. Zdarzyło mi się w krótkiej rozmowie z kimś kogo najczęściej słabo znam powiedzieć: cywilizacja posunęła się za daleko, najchętniej uciekłabym do lasu i znaleźć dla tych słów natychmiastowe zrozumienie. Zdarzyło mi się także coś bardzo podobnego usłyszeć, nie zawsze w odpowiedzi na moją w tym temacie opinię. Mój dom nie jest naszpikowany elektroniką, nie korzystam z najnowszych rozwiązań, nie jestem gadżeciarą, raczej cenię czas na hamaku latem aż do późnej jesieni i spacer niż jaram się najnowszymi osiągnięciami techniki. Mimo to w moim otoczeniu jest masę rzeczy, które notorycznie się psują, wymagają interwencji, środków, czasu, porady specjalistów czasem.Tęsknie chyba za prostotą. Czy idea minimalizmu też z niej wynika? Nie wiem ale na pewno coś w tym wszystkim jest…meczącego

Unique-and-Traditional-Garden-Mini-House-Architecture-590x511Swing-of-Garden-Mini-House-Architecture-590x737Rustic-Garden-Mini-House-Windows-with-Panorama-View-590x472

Garden-Mini-House-Living-Room-Interior-590x737Garden-Mini-House-Wood-Entrace-Bedroom-590x472Garden-Mini-House-Bridge-Architecture-590x472

Zakupiłam ostatnio książkę “Pyszne chwasty” w chwili opętania myślą o absolutnej wolności i samowystarczalności. Ale jak to osiągnąć w kraju gdzie płaci się za wodę i to nie mało, a nawet jak wyprodukuję sobie prąd to i tak nie jest on mój? Utopia. Lubię to miejsce, w którym mieszkam ale nie lubię tej zawiłości życia w dzisiejszym świecie, tego usystematyzowania… wszystkiego,  rytmu, powinności. Uciekłabym najchętniej do dziczy i ustaliła własny “bezrytm”, żyła dniem , chwilą, nastrojem w otoczeniu przyrody, najprostszych i absolutnie niezbędnych  sprzętów. Może zapiecek bym miała i na zapiecku pod pierzyną, zimą bym spała. A może po prostu się starzeję … i to nawet chyba przyjemne 🙂

King-Master-Bedroom-Set-at-Traditional-Wooden-House-Style-DecoratingKitchen-Furniture-Design-at-Traditional-Wooden-House-Style-Decorating

Czytałam, że chyba w Norwegii ludzie nie mają takich pomysłów jak zakup domu – zaciąganie kredytu na kawał życia w niepewnych czasach ( choć czy kiedyś były pewne?). Za krótko żyjemy i za bardzo przywiązujemy się do materialnych rzeczy w tym czasie. Potem nerwówka i więzienie: klamka zapadła – wyrok podpisany. A człowiek się zmienia, ba – mówi się, że jedyną pewną w życiu rzeczą jest zmiana. Czy zatem sens jest podejmować zobowiązania na aż tak długo?

1620952_741910942487117_582475005_n 1779732_689721911085550_269955656_n

Spokój chyba stał się dla mnie synonimem szczęścia, oraz cisza…

Living-Room-Decorations-at-Unique-Home-Design-with-a-Classic-Traditional-Style Living-room-Design-at-Traditional-Wooden-House-Style-Decorating

…wygodne łóżko, dobre jedzenie i bliskość natury

Modern-Small-Wooden-House-dInterior-of-village-house-at-Deora-2

A może po prostu trzeba by mieć takie swoje miejsce, azyl, odludzie – jak doskonale rozumiem Shreka z tą jego potrzebą posiadania własnego odludzia 🙂 Może jakby czasem tam uciekać,  mieć taką możliwość w każdej chwili, żeby bez konsekwencji przenieść się poza zasięg, wówczas i cywilizację by człowiek docenił albo chociaż lepiej znosił…

15._Elliðaey_by_S._Jameson Just-room-enough1

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go znajomym! 🙂


Możliwość komentowania jest wyłączona.

Facebook