Placuszki z karobem za to bez pszenicy

Jak mam za dużo pieniędzy to spędzam na stoiskach ze zdrową żywnością więcej czasu niż zwykle. W sumie to wystarczy, że mam mały nadmiar a wydaję duży – jakoś tak mam, że jedzenie jest jedną z moich ulubionych form “trwonienia” pieniędzy.

Ostatnio jak się tak zawiesiłam nad odpowiednim regałem w markecie to zakupiłam między innymi karob, czyli mączkę chleba świętojańskiego w formie właśnie mączki. Wcześniej najchętniej jadłam go w postaci Carobelli (kremu do pieczywa i nie tylko), którą bardzo lubię bo łączy element zdrowia z dawką słodkości.

W momecie zakupu zwykle nie wiem co z tego zrobię, zwłaszcza gdy kupuję coś pierwszy raz a bywa, że kupuję coś tylko dlatego, że nie wiem co to jest.

Zanim napiszę jak zrobiłam banalnie proste i bardzo zdrowe placuszki (standartową moją metodą – na oko) kilka słów na temat Karobu – dlaczego warto włączyć go do diety.

  1. Jest smaczy, przypomina kakao – zarówno w wyglądzie (gdy jest zmielony w pył) jak i w smaku oraz zapachu choć zdecydowanie nie jest to dokładnie to samo.
  2. Polska nazwa – Szarańczyn strąkowy – sama wskazuje na fakt, że jest to warzywo strączkowe – czyli zawiera białko roślinne w objętości docenianej przez ludzi aktywnych, zwłaszcza wegan czy wegetarian i sporo błonnika.
  3. Oprócz białka znajdziemy tam całą masę różnorodnych wartości – minerałów, jak: magnez, żelazo, wapń, potas, fosfor, selen, mangan, sód, bar, nikiel, miedź oraz witaminy A, D, E oraz witaminy z grupy B.
  4. Jest naprawdę zdrową i wartościową alternatywą dla czekolady, stąd ta Carobella w miejsce choćby Nutelli.

placuszki z karobem bez pszenicy

Jak powstały placki z karobem, bez pszenicy?

Jak zwykle unikam pszenicy w kuchni, jednocześnie nie używam bezglutenowych mieszanek mąk, nafaszerowanych ulepszaczami, ponieważ istnieją w naturze takie cuda, jak mąka gryczana, czy owsiana, które tutaj zastosowałam.

Składniki na placuszki.

6 łyżek mąki gryczanej

6 łyżek mąki owsianej

Karob (czyli mączka chleba świętojańskiego) jedna, dwie łyżki – można dodać więcej, wówczas placki będą jeszcze ciemniejsze

1 banan

1 niecała szklanka mleka: krowiego lub w wersji wegańskiej roślinnego, sojowego albo migdałowego, na przykład – należy dodać taką ilość, żeby po połączeniu składników masa była gęsta ale dała się wylewać na patelnię – jak pisałam jak zwykle działam na oko, więc ciężko mi precyzyjnie określić a nieduże wachania nie mają znaczenia.

olej roślinny do smażenia – im lepsza patelnia tym mniej oleju – ja wylewam kilka łyżek na początek a potem, gdy się “ulotni”  staram się smażyć “na sucho”

no i szczypta sody oczyszczonej, ewentualnie proszku do pieczenia żeby placki były puszyste.

Cukier, wg uznania – ja dodaję bo takie placki lubię na słodko – ilość zależna od tego jak lubicie oraz od tego z czym chcecie je potem zjeść – jak ze słodkimi owocami, na przykład – wystarczy mała ilość.

Z tego samego składu tylko z większą ilością mleka, żeby masa była znacznie rzadsza można zrobić naleśniki. Wówczas nie dodajemy środków spulchniających, jak soda czy proszek do pieczenia.

Na rozgrzaną patelnię wylewamy placki, za pomocą niedużej chochli albo dużej łyżki. Wielkość nie ma znaczenia – placki smażą się szybko, trzeba je przewrócić na drugą stronę, zwykle na niedługi czas. Sama masa jest ciemna z powodu dodatku karobu więc i placki wychodzą ciemne, jak wypieki z dodatkiem kakao.

Ja całą masę przygotowuję w mikserze, więc wykonanie jest ekspresowe: gryka jest jednym z najzdrowszych zbóż oraz najbardziej bogatych w białko, oczywiście wśród tych popularnych, znanych każdemu; mąka owsiana – gdyby był problem z zakupem, a nie powinno być – można zmielić płatki owsiane i do ich wartości też chyba spacjalnie nie trzeba nikogo przekonywać, poza tym jest to moja ulubiona mąka na słodkości. Co do karobu – kto chce znajdzie z pewnością całą masę informacji na jego temat, które potwierdzą tylko ogromną wartość tej roślinki. Acha, może ja mam trochę zboczony już smak, ale mój baaaardzo wybredny synek zjadł i mu smakowały te placuszki, czyli pyszne też są 🙂

,

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go znajomym! 🙂


Możliwość komentowania jest wyłączona.

Facebook